Czy lokaty bankowe tracą na znaczeniu? TFI PZU ujawnia faworyta na 2026 rok

Lokaty bankowe znów bez szans? TFI PZU wskazuje „top pick” na 2026 rok

W 2026 roku inwestowanie w polskie obligacje skarbowe może nadal być atrakcyjne, z naciskiem na obligacje długoterminowe, jak wskazują analitycy TFI PZU. Przewidują oni, że globalne warunki będą sprzyjające również dla długu korporacyjnego.

W raporcie TFI PZU dotyczącym scenariuszy rynkowych na 2026 rok podano, że inflacja w Polsce nie przekroczy celu NBP. Spadkowa tendencja inflacji, której towarzyszyć będą dalsze obniżki stóp procentowych, powinna wpłynąć korzystnie na wartość polskich obligacji o stałym oprocentowaniu.

Analitycy uważają, że dobre warunki dla polskich obligacji skarbowych utrzymają się, co czyni je, podobnie jak akcje, „top pickiem” na ten rok. Największy potencjał widzą w obligacjach długoterminowych, podczas gdy fundusze obligacji krótkoterminowych mogą nadal przewyższać lokaty bankowe, zapewniając ochronę przed inflacją.

Kontynuacja spadku inflacji oraz solidny wzrost gospodarczy, który nie wywołuje presji cenowej, tworzą idealne warunki dla polskich obligacji skarbowych o dłuższym terminie zapadalności. Te mogą najwięcej zyskać dzięki dalszym cięciom stóp procentowych przez RPP.

W raporcie TFI PZU wskazuje, że według ich prognoz, do końca 2026 roku wzrost cen w gospodarce Polski będzie utrzymywał się poniżej celu NBP, na poziomie 2,5%. Czynniki takie jak pozytywne ostatnie odczyty inflacyjne oraz sprzyjające otoczenie makroekonomiczne skłoniły analityków do rewizji w dół inflacyjnej ścieżki na ten rok.

Spadająca inflacja stwarza możliwości dalszego łagodzenia polityki pieniężnej, a do końca 2026 roku główna stopa NBP może osiągnąć 3,25%, a w optymistycznym scenariuszu nawet 3,00%. Przewiduje się możliwość czterech obniżek stóp procentowych o ćwierć punktu procentowego każda. Z tych obniżek najbardziej mogłyby skorzystać długoterminowe obligacje Skarbu Państwa ze stałym oprocentowaniem, których rentowność na początku 2026 roku znajduje się na poziomie sprzed kwietnia 2025 roku.

Krótkoterminowe polskie obligacje skarbowe, w dużej mierze, uwzględniły już obniżki stóp procentowych, przez co ich potencjał jest mniejszy, ale wciąż mogą pokonać inflację oraz lokaty bankowe.

Analityk TFI PZU zauważa również potencjalne ryzyka dla wyceny polskich obligacji skarbowych, takie jak deficyt budżetowy wynoszący 6,5% PKB w 2026 roku oraz rosnące zadłużenie kraju. Potrzeby pożyczkowe Polski są znaczące, a ich większa część ma być pokryta emisją skarbowych papierów wartościowych na rynku krajowym.

Oczekuje się jednak, że część potrzeb zostanie sfinansowana ze środków Unii Europejskiej w ramach KPO. W 2026 roku emisje obligacji o stałym i zmiennym oprocentowaniu mają być niższe o kilka miliardów złotych niż w 2025 roku, a źródła popytu na polskie obligacje wydają się solidne.

Analitycy TFI PZU wskazują, że łagodzenie polityki monetarnej w USA będzie wspierać pozytywny sentyment oraz wyceny obligacji skarbowych globalnie. Polityka pieniężna w USA może wpłynąć na wzrost cen obligacji skarbowych, podczas gdy w Europie mogą one jeszcze spaść.

Amerykańskie obligacje skarbowe, zyskałyby na dalszym, choć delikatnym, luzowaniu polityki pieniężnej, muszą jednak być obniżane w oparciu o ekonomiczne przesłanki mimo nacisków Białego Domu. Druga fala inflacji, według analityków, nie nadciągnie.

Otoczenie dla obligacji rynków wschodzących pozostaje pozytywne dzięki słabszemu dolarowi i niskiemu ryzyku globalnej recesji. Niemniej, obligacje w twardej walucie stały się kosztowne, a ryzyko asymetryczne, co zwiększa wrażliwość na pogorszenie sentymentu czy geopolityczne szoki. Atrakcyjniej wyglądają obligacje rynków wschodzących denominowane w walutach lokalnych.

Perspektywy dla globalnego rynku obligacji korporacyjnych są również obiecujące, przy czym szczególną uwagę zwracają obligacje z ratingiem inwestycyjnym. W Polsce spadła marża ponad WIBOR, ale obligacje korporacyjne mogą znaleźć się pomiędzy strategiami bazującymi na polskich obligacjach krótkoterminowych i długoterminowych.

W horyzoncie roku 2026 analitycy widzą większy potencjał właśnie na globalnym rynku obligacji korporacyjnych, gdzie stabilny wzrost gospodarczego świata wspiera wyniki finansowe emitujących je spółek i ogranicza ryzyko niewypłacalności. Wzrosła także płynność dzięki napływom kapitału, pomimo spadku premii za ryzyko oferowanej względem papierów skarbowych.

Segment high yield, zdaniem analityków, nie rekompensuje już wystarczająco ryzyka ze względu na bardzo niskie spready wobec ewentualnego pogorszenia warunków makroekonomicznych. Segment investment grade, przy umiarkowanym zadłużeniu i zdrowej dynamice wyników, oferuje bardziej zrównoważony profil zysków względem ryzyka.

keyboard_arrow_up