Trójka dzieci nowym symbolem statusu? Samochód i mieszkanie w dobrej dzielnicy już nie wystarczą

Trzecie dziecko jako oznaka zamożności? Dane z USA i Polski

Nowym symbolem zamożności i wysokiego statusu społecznego nie musi być luksusowy samochód, dom w dobrej dzielnicy ani możliwość spędzania wakacji w egzotycznych miejscach. Przynajmniej w Ameryce takim wyróżnikiem staje się trzecie dziecko. Z analizy danych amerykańskiej Rezerwy Federalnej wynika, że niemal połowa rodzin należących do najwyższego 1% pod względem dochodów ma co najmniej troje dzieci. Czy duża rodzina, dawniej kojarzona raczej ze skromniejszymi warunkami życia, staje się luksusem? I czy podobną zmianę można dostrzec w Polsce?

To odwrócenie perspektywy. Przez dziesięciolecia ekonomiści obserwowali, że liczba dzieci spada wraz ze wzrostem zamożności i poziomu wykształcenia rodziców. Tymczasem w najbogatszej części amerykańskiego społeczeństwa widać dziś zjawisko niepasujące do tego schematu. Warto więc sprawdzić, czy również w Polsce można mieć dobry samochód w leasingu i mieszkanie w dobrej dzielnicy na kredyt, lecz dopiero trzecie dziecko staje się oznaką wysokiego statusu społecznego i finansowego.

Zobacz również: Zatrzęsienie firm, które ułatwiają inwestowanie oszczędności. Której powierzyć pieniądze? Jak zmierzyć wiarygodność brokera? Check-lista! [POWERED BY SAXO BANK] Kupić, wynająć, wyleasingować? Samochód coraz częściej jest usługą, a nie własnością. „Klient chce płacić ratę i mieć święty spokój” [POWERED BY BNP PARIBAS] ZUS nie wystarczy: trzeba zacząć inwestować, ale… Pięć błędów początkującego inwestora. Jak się przed nimi bronić? Rady po 30 latach doświadczeń [POWERED BY UNICREDIT]

Ekonomiczne uzasadnienie takiego spojrzenia jest zrozumiałe: wychowanie dzieci wiąże się ze znacznymi wydatkami. Dla rodziny mieszkającej w dużym mieście oznacza nie tylko wyższe koszty codziennego życia, lecz także obciążające budżet decyzje, takie jak zamiana trzypokojowego mieszkania na czteropokojowe czy zakup większego albo drugiego samochodu. Dochodzą do tego ograniczenie aktywności zawodowej jednego z rodziców lub konieczność opłacenia dodatkowej opieki nad dziećmi. Przy trójce dzieci trudniejsza staje się nawet organizacja wakacji, ponieważ standardem w turystyce są pokoje dwuosobowe. Czy polska klasa średnia może sobie jeszcze pozwolić na sprostanie tej rodzącej się modzie? Czy także u nas wielodzietność zaczyna być przywilejem osób o odpowiednio wysokich dochodach i majątku? Odpowiedzi można szukać w dostępnych danych.

Czy trzecie dziecko rzeczywiście staje się nowym symbolem bogactwa i wysokiego statusu społecznego? Amerykański ekonomista Mike Konczal sprawdził tę hipotezę na podstawie najnowszych danych Rezerwy Federalnej. Wykorzystał „Survey of Consumer Finances”, jedno z najważniejszych badań sytuacji finansowej amerykańskich rodzin. Jego istotną zaletą jest uwzględnienie także bardzo zamożnych gospodarstw domowych, które zwykle są słabo reprezentowane w standardowych ankietach.

Wśród rodzin należących do 1% najlepiej zarabiających Amerykanów 49% ma co najmniej troje dzieci. W pozostałej części najzamożniejszych 10% społeczeństwa odsetek ten wynosi około 40%. Jedna trzecia najbogatszych Amerykanów ma troje dzieci. To właśnie trzecie dziecko, a nie czwarte czy piąte, najmocniej odróżnia finansową elitę od reszty dobrze sytuowanych Amerykanów.

Konczal zwrócił jednak uwagę na jeszcze jedną zależność. Porównanie z latami 90. XX wieku sugeruje, że najbogatsi nie zaczęli masowo powiększać rodzin: udział rodzin z co najmniej trojgiem dzieci w najwyższym 1% pozostał mniej więcej stabilny. W innych grupach dochodowych duże rodziny stały się natomiast znacznie rzadsze. Może więc nie chodzić o nową modę wśród milionerów, ale o skutki zmian ekonomicznych i społecznych, które mocniej dotknęły pozostałą część społeczeństwa.

Ekonomista analizował rodziny w średnim wieku. Połączył kilka edycji badania Fed i uwzględnił również dzieci, które wyprowadziły się już z domu. Nie są to zatem statystyki bieżących urodzeń. Mimo tego zastrzeżenia wyniki nasuwają pytanie, czy najbogatsi nie tyle częściej pragną dużych rodzin, ile rzadziej muszą rezygnować z takich planów z powodów finansowych.

Przykładem osoby należącej do grupy najzamożniejszych, która ma więcej niż troje dzieci, jest Elon Musk — najbogatszy przedstawiciel tej grupy i zarazem całej ludzkości. Właściciel Tesli, Starlinka, SpaceX oraz X ma trzynaścioro dzieci i nie sprawia wrażenia, by był tym szczególnie zmartwiony. Przeciwnie, wygląda na zadowolonego.

W Polsce trzecie dziecko staje się coraz rzadsze. Czy oznacza to również, że duża rodzina staje się oznaką luksusu? Według danych GUS z Narodowego Spisu Powszechnego w 2011 roku w Polsce było nieco ponad milion rodzin z co najmniej trojgiem dzieci. Dziesięć lat później ich liczba spadła do około 831 000, czyli o niemal jedną piątą. Duże różnice pod tym względem widać między miastem a wsią.

Dane z USA pokazują, że w najwyższej grupie dochodowej udział rodzin z co najmniej trojgiem dzieci pozostał mniej więcej stabilny, podczas gdy w innych grupach duże rodziny stały się rzadsze. W Polsce liczba rodzin z co najmniej trojgiem dzieci również spadła między 2011 a 2021 rokiem.

keyboard_arrow_up